Przejdź do głównej zawartości

Anna w krainie czarów czyli odkrywanie Cinque Terre


Odkąd pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia z bajkowego świata Cinque Terre, chciałam się tam znaleźć.Nawet nie przypuszczałam, że to właśnie marzenie spełni się tak szybko, a wszystko za sprawą jednej wspaniałej charyzmatycznej osoby ;) Zawsze uważałam, że niektórych ludzi napotykamy na swojej drodze nieprzypadkowo. Wnoszą oni nowe doświadczenia do naszego życia i na pewno pojawiają się w jego odpowiednich momentach. Tym razem, dzięki jednemu z aniołów ,udało mi się zwiedzić ten malowniczy region. Dla tych , którzy jeszcze nie słyszeli o tym unikatowym miejscu - jest to fragment riwiery liguryjskiej, w skład którego wchodzi pięć miejscowości - Riomaggiore, Vernazza, Corniglia, Manarola i Monterosso. Tym razem udało mi się zwiedzić trzy z nich. Resztę zostawiam sobie na kolejny wyjazd, bo jestem pewna, że jeszcze raz odwiedzę to miejsce. Moim numerem jeden spośród odwiedzonych miejscowości jest Manarola. Ma ona wszystko, czego potrzeba, by zasłużyć na miano idealnego, zaczarowanego miejsca. Kolorowe kamienniczki osadzone na klifach widoczne z punktów widokowych oraz lazur morza sprawiają, że chciałoby się tam podziwiać każdy zachód słońca. Podobną atmosferę wytwarza Riomaggiore. Jednak moim zdaniem tamtejsze widoki są mniej spektakularne. Monterosso jest natomiast miasteczkiem, które nieco różni się charakterem od dwóch opisanych uprzednio. Uwagę przykuwają tam urywiska skalne zatopione w morzu oraz wielki błękit morza. Jest to miejscowość bardziej odpowiednia do plażowania, co można stwierdzić na pierwszy rzut oka zauważając oszałamiającą ilość leżaków i parasoli, lecz na szczęście nie parawanów ;) Cinque Terre najlepiej odwiedzić docierając tam koleją. W szczycie sezonu liczba turystów może nieco przerażać, ale według mnie widoki wynagradzają wszelkie niedogodności. Dla wielbicieli pieszych wędrówek istnieje możliwość odwiedzenia wszystkich pięciu miejscowości podczas długiego spaceru Ścieżką Miłości po wcześniejszym wykupieniu specjalnej karty. Niestety, w okresie mojej podróży nie było to możliwe z powodu częściowego zniszczenia trasy przez lawinę, która kilka lat temu zniszczyła ściężkę. Wspomniane miejscowości udało mi się zwiedzić w dwa dni, choć chciałabym tam przebywać w nieskończoność. Całe szczęście, że zawsze mogę wrócić do swojej fotorelacji, którą pragnę podzielić się poniżej również z Wami. Enjoy !
                                       
                                         Manarola


Riomaggiore






Manarola


Monterosso


Autor: Ania

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jesień idzie przez Park... Ujazdowski

Dziś zdałam sobie sprawę jak dawno mnie tutaj nie było. Ostatnio moje życie pędzi tak szybko, że nie mam czasu przenieść moich przemyśleń i wrażeń do przestrzeni internetowej. Korzystając z tego, że spędzam w pociągu aż 5 godzin, chciałam pokazać Wam najnowsze jesienne zdjęcia zrobione przez moją ulubioną fotografkę. Tym razem sesja odbyła się w magicznym Parku Ujazdowskim. Pogoda tego dnia była wymarzona, a cudowny park skąpany w słońcu idealnie kontrastował z moją czerwoną sukienką. Piękne złociste kolory, które można zobaczyć na zdjęciach są dla mnie jednym z niewielu powodów dla których zaczynam kochać jesień. Zachęcam do obejrzenia zdjęć i podziwiania talentu tej wyjątkowej pani fotograf, a już niedługo przygotuję dla Was dłuższy post podróżniczy :)


















Za co kocham Berlin

Tak. Wiem, że na moim blogu ostatnio hulał wiatr. Niestety, byłam tak pochłonięta pracą i nadrabianiem zaległości, że na bloga brakowało już czasu. Szkoda, bo tematów choćby podróżniczych do opisania było i jest wiele. Czas więc nadrobić stracony czas i po kolei opisać Wam miejsca, które odwiedziłam. Dzisiejszym tematem będzie najczęściej odwiedzana przeze mnie stolica czyli Berlin. Zajmuje on wyjątkowe miejsce na mojej mapie podróżniczej. Był dla mnie pierwszym zagranicznym celem,  w czasach  jeszcze mojego liceum i miejscem do którego często wracam nie tylko dlatego, że uwielbiam to miasto, ale też ponieważ tak sprawia przypadek. Cóż... Berlin jest mi po prostu pisany. Postanowiłam Wam go opisać, gdyż ponownie zawitałam tam w październiku.


Dojazd
Jeśli wybieracie się do Berlina z Warszawy najdogodniejszy i zwykle ekonomicny będzie pociąg z Warszawy Centralnej do berlińskiej stacji Berlin Hauptbahnhof ( stamtąd już tylko 2 kroki do Reichstagu). Bilety najlepiej rezerwować wcześniej o…